wtorek, 14 maja 2013

Słowak i Grek dwa bratanki!






Dźwięk siusiania na blachę! Siusiania zwierzęcia wielkości konia. Żeby Panie nie były zazdrosne może być klaczy. Informuję, że nie mieszkam pod stajnią. To krople deszczu uderzają w blaszany dach domku, w którym zaległem.  Podświetlam zegarek i... 4:20. Czyżby kolejny dzień pobytu w Liptovskiej Sielnicy?

O 7:30 obudził mnie blask zaglądającego do pokoju słońca. Wyjrzałem przez okno i nie dostrzegłem ani jednej chmurki. "Jest pięknie, jest bjuryful", pomyślałem parafrazując internetowego klasyka. Szybkie pakowanie, kabanosy na śniadanie i w drogę!

Wychodząc z miasteczka zauważyłem drogowskaz kierujący rowerzystów do Rużomberku. Postanowiłem wykorzystać oznaczoną trasę. Na początku asfalt, później asfalt i na końcu asfalt!

Co kilka chwil nadkładałem drogi uskakując na pobocze w obawie przed rozpędzonymi ciężarówkami marki Tatra. Ich kierowcy pędzili niczym na rajdowych odcinkach specjalnych. Widocznie na Słowacji inaczej niż u Barei- nie mleko, a kruszywo ma najszybszy transport.

Około południa doszedłem do Besenova, miasteczka słynącego z Aquaparku i gorących źródeł. Być może również z wyluzowania i spokoju kierowców. Na pierwszym ze skrzyżowań w wypolerowanej, zielonej Skodzie stała pani. Stała dokładnie na środku, nie włączając nawet świateł awaryjnych. Wszystkie samochody omijały ją ze stoickim spokojem. Po chwili okazało sie, że owa kobitka w tym nie do końca odpowiednim miejscu czekała na swojego męża.

Korzystając z wizyty w miasteczku postanowiłem odwiedzić potraviny w celu nabycia wody. Podszedłem do pierwszych napotkanych, naciskam klamkę i nic! Przerwa! Podobna historia miała miejsce trzy razy. Okazuje się, ze siesta jest popularna nie tylko w krajach basenu Morza Śródziemnego!
Bardzo południowe, greckie wręcz zachowanie zauważyłem także w niedzielę. Postanowiłem jednak nie wspominać o tym wcześniej, podłamany "marszową" porażką. Kierowca autobusu, którym podróżowałem do Liptovskiej Sielnicy zjechał w pewnym momencie na żwirowe pobocze, wziął portfel, zamknął autobus z pasażerami w środku i poszedł do pobliskiego domu. Zniknął na 10-15 minut. Obiad, a może jakaś inna nagła potrzeba? Nie był uprzejmy wytłumaczyć. Co ciekawe, żaden pasażer nie wyglądał na zaskoczonego.
Siesta, niezachwiany spokój, dziwne zachowania kierowcy… witaj Grecjo! W filmie "Moje wielkie wesele" jeden z bohaterów twierdził, że wszystko posiada greckie korzenie. Nie wiedziałem jednak, że jego tezę potwierdzą zachowania Słowaków.
W poszukiwaniu wody doszedłem aż  do wioski Liptovska Tepla. Przy głównej drodze znajduje się tam Penzion u sosna, a w nim niewielka knajpka oblegana przez lokalersow.    Musiałem wejść do środka! Nie narzekając szczególnie na brak wody w nadzwyczaj krótkim menu, zamówiłem bażanta. Zająłem ostatnie wolne miejsce przy jednym ze stolików. Wszyscy zajadali się daniem dnia: cielęciną w sosie. Na plastrach mięsiwa dumnie prężyło się sadzone jajko. Danie wyglądało bardzo apetycznie!

Nad talerzami toczyły się burzliwe rozmowy, które wkrótce zeszły na mój temat. Skąd idę?  Dokąd?  Po co? W pewnym momencie knajpka zaczęła pustoszeć. Został jedynie starszy mężczyzna siedzący po drugiej stronie stołu. Po chwili dosiadł się właściciel. Polsko-słowackie rozmowy poruszały coraz prywatniejsze tematy. Okazało się, że mężczyzna często bywał w Polsce, trenował bowiem kolarstwo. Wychodząc z knajpki zauważyłem przyozdobione kolorowymi szkiełkami ściany. Cóż, każdy ma park guell na miarę swoich możliwości.

Dalsza część drogi minęła bardzo szybko, choć pod sam koniec zaczął mi dokuczać bąbel, który wyrósł na środku stopy.
Rużomberk powitał mnie słońcem i kilkoma Cyganami, którzy odpoczywali w okolicach dworca.
Pierwsze kroki skierowałem do sklepu Zajo w celu nabycia nowego płaszcza przeciwdeszczowego. Udało sie!
Kolejnym sukcesem było obniżenie ceny noclegu o niemal 50% i pyszna obiadokolacja! Kotlet ze schabu wieprzowego otoczony ciastem jak na placki ziemniaczane z dodatkiem kminku! Wszystko popite schłodzonym steigerem! Doskonałe zakończenie udanego dnia!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz